Spory niedosyt

Nie taki miał być rezultat tego spotkania. Gospodarze przed meczem obawiali się naszego zespołu i jak się okazało nie bez przyczyny. Legionovia, w przekroju całego spotkania, była zdecydowanie lepsza od Stali. Co z tego jednak, skoro zaledwie zremisowała? W dodatku strzelając wszystkie dwie bramki…
Samobója zaliczył Taras Romanczuk i miejscowi wyszli na prowadzenie. Do przerwy powinno być jednak 3:1 dla nas, a Łukasz Barankiewicz powinien cieszyć się z hat-tricka. Nic takiego nie miało miejsca, a w drugiej części meczu mocno nieskutecznego napastnika zastąpił Michał Złotkowski.
Legionowianie cały czas dążyli do remisu, ale nieskuteczność powodowała, że wynik nie zmieniał się. Nawet wtedy, gdy w 68. minucie Paweł Tomczyk strzelał z rzutu karnego! Bramkarz Stali obronił, a dobitka Złotkowskiego okazała się niecelna. Przed tą felerną „jedenastką” czerwoną kartkę, po faulu na Konradzie Karaszewskim, obejrzał jeden z obrońców gospodarzy i Legionovia miała ponad 20 minut gry w przewadze. Tę przewagę udało się wykorzystać już kilka minut później i, po kolejnym rzucie karnym (ponownie faulowany Karaszewski), tym razem egzekwowanym przez Jakuba Bojasa, doprowadziła do wyrównania.
Na zdobycie zwycięskiej bramki zabrakło czasu…
A już w tę sobotę, 26 października o godz. 14 na Parkowej, wielkie derby ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki!

Stal Rzeszów – Legionovia Legionowo 1:1 (1:0)
Bramki: Taras Romanczuk 26 (s) – Jakub Bojas 74 (k).
Żółte kartki: Pielak, Broniszewski, Karaszewski.
Legionovia:
 Rybicki – Goliński, Tomczyk, Łukasik, Pielak (77. Wolski) – Tlaga (46. Janusiński), Romanczuk, Broniszewski, Karaszewski (74. Sołtys) – Barankiewicz  (46. Złotkowski), Bojas.

Fot. Piotr Kucza

Hits: 79

Dodaj komentarz