Na konferencji prasowej mecz podsumowali Trenerzy obu drużyn. W ich opinii mecz kosztował obie drużyny sporo wysiłku. Na miejscu Mirosława Jabłońskiego zasiadł dziś Patryk Drewnowski. Zaczniemy jednak od wypowiedzi Trenera drużyny przyjezdnej.

Krzysztof Kapuściński: Po raz kolejny przegraliśmy mecz po błędach indywidualnych. Nie można tak grać w piłkę. Nie wyciągamy wniosków, nie jesteśmy konsekwentni. Strzelamy bramkę, mamy mecz pod kontrolą a później strzelamy bramkę samobójczą. Nie wiem, dlaczego znalazł się tam mój zawodnik, gdzie nie powinno go tam być. Mamy jakieś ustalenia i może to młodzieńcza fantazja…, ale trudno. Za chwilę głowy w dół, dostajemy drugą bramkę. Zamiast się otrząsnąć to rozpamiętujemy. Druga połowa uważam w naszym wykonaniu bardzo dobra. Nie strzeliliśmy bramki po raz kolejny, ale gra toczyła się na połowie drużyny Legionovii, a Legionovia wyprowadzała bardzo groźne kontry, po których mogła strzelić nam dwie bramki. Musimy złapać się w garść, nie przystoi nam w taki sposób przegrywać po tych błędach indywidualnych. To nas dużo kosztuje.  Dużo zdrowia zostawili dzisiaj zawodnicy na boisku, a z tego nic nie wynikło. Musimy jeszcze raz przeanalizować wszystko i popracować i w następnym meczu zagrać o trzy punkty.

Patryk Drewnowski: My na pewno się cieszymy z tych trzech punktów. To taki mecz, jakich bardzo dużo w drugiej lidze. W pierwszej połowie, gdzie zaczęliśmy trochę nerwowo, tracimy bramkę, później jesteśmy w stanie się podnieść, strzelamy jedną, drugą zaczynamy grać coraz lepiej i z taką większą łatwością stwarzamy lepsze sytuacji. Niestety tutaj powtarza się coś z poprzedniego meczu, czyli niewykorzystane sytuacje. Tak samo z Kluczborkiem u siebie do tych sytuacji dochodziliśmy a nie „zabijamy” tego meczu na 3:1, czy na 4:1 w pierwszej połowie i później mocno cierpimy. W drugiej połowie podświadomie już się cofnęliśmy i broniliśmy się i dużo sił to nas kosztowało. Przeciwnik miał groźne sytuacje, a my gdzieś jeszcze po raz kolejny wyprowadzamy bardzo dobre kontry i nie potrafimy z tego bramki strzelić, która by na pewno uspokoiła grę. Ta nerwówka była do końca. Myślę, że się cieszymy z tego, że wygrywamy. Wnioski będziemy wyciągać, bo to jest kolejny mecz gdzie dużo sytuacji stwarzamy a nie potrafimy tej uspokajającej bramki zdobyć. To na pewno jest do poprawy. Tak jak też Trener Kapuściński wspomniał dużo walki, dużo sił zostawionych i teraz przed tymi meczami, gdzie mamy jeszcze mecz w tygodniu, na pewno to dosyć ważne, że tyle sił zostawiliśmy, ale schodzimy z trzema punktami.

Odsłony: 1114

Dodaj komentarz