Podsumowanie spotkania na konferencji prasowej przebiegło w swoisty sposób. Każdy z Trenerów miał do dodania kilka podziękowań. Trener Mirosław Jabłoński zdradził również informacje na temat przyszłości Legionovii.

Tomasz Tułacz: My bardzo cieszymy się, że wygraliśmy. Nie będę komentował słabych stron, bo rozstrzygnięcia tej ligi zapadły kolejkę wcześniej. Myśmy dzisiaj przyjechali w dniu meczu, nie z tego względu, że zlekceważyliśmy rywala, ale wczoraj mieliśmy uroczystości otwierające dni Niepołomic, w których chcieliśmy uczestniczyć. To nie przeszkodziło nam dzisiaj wygrać meczu. Tyle, jeżeli chodzi o sam mecz. Ja przede wszystkim chciałem podziękować wykorzystując konferencję, zawodnikom, mojemu sztabowi szkoleniowemu z Mariuszem Łucem i Tomaszem Kwedyczenko Robertem Strojkiem i Kubą Grochockim, też ludziom, którzy, na co dzień pracują, zostawiają dużo zdrowia i serca dla tego klubu jak Pan Marian Ponikiewicz czy Stanisław Pilch, dyrektor mój Roman Koroza, który do mnie wykazuje dużo cierpliwości w naszej współpracy. Zarządowi na czele z Jarosławem Pieprzycą prezesem, Januszem Krasińskim – wiceprezesem, Naszemu Burmistrzowi, dzięki któremu możemy realizować swoje plany sportowe. Życzę Legionovii i trenerowi sukcesów w następnym roku w startach i realizacji sowich planów sportowych. My wracamy szczęśliwi do domu, udajemy się na zasłużone urlopy a potem ciężka praca i próba realizacji kolejnych planów, jeżeli chodzi o aspekt gry w pierwszej lidze.

Mirosław Jabłoński: Przede wszystkim na początek chciałem pogratulować trenerom i zawodnikom Puszczy awansu do pierwszej ligi. Życzę im powodzenia w tej lidze. Natomiast, co do meczu przestrzegałem zawodników, że takie mecze są najtrudniejsze, ponieważ jeśli przyjeżdża zespół, który już awansował i grają zawodnicy, którzy rzadko dostawali szansę, to będą chcieli się w tym meczu trenerowi pokazać, że zasługują na grę w pierwszej lidze. Stąd było tyle agresywności ze strony gości, takiej walki. Spodziewaliśmy się, że tak będzie, że nie będzie to spacerek i świętowanie przez zespół gości, tylko to będzie twarda walka, i taka była.  Szkoda, że skończyło się to dla nas porażką, bo przeważaliśmy w tym meczu, graliśmy do przodu, staraliśmy się grać ofensywnie, robiliśmy wszystko żeby ten ostatni mecz wygrać. Żeby pożegnać się z publicznością dobrym wynikiem. No trudno, jak się w sytuacjach nie jest skutecznym, jeżeli chodzi o strzały i ostatnie podania, to ciągle atakując gdzieś pojawi się błąd i bramkę się traci. Jak chce się grać ofensywnie do przodu, to trzeba strzelać bramki. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie zespół będzie tak wzmocniony, że będziemy mieli takich zawodników, którzy skutecznością będą imponowali, wtedy wyniki będą jeszcze lepsze.

Moja decyzja o pozostaniu w klubie jest na TAK. Dopinamy pewne sprawy organizacyjne, bo to jest bardzo ważne. To czy zostanę, czy będzie ktoś inny, to jest mniej istotne. W tym momencie najważniejsze jest to, żeby wszystko organizacyjnie połapać, bo wiadomo, kilku zawodników odchodzi od nas, na ich miejsce nie jest łatwo znaleźć kolejnych. Mam nadzieję, że tacy się pojawią i będziemy dalej pracować razem żeby ten wynik był jeszcze lepszy. Nie będzie to łatwe, bo ta liga jest trudną ligą, nieprzewidywalną dla nas trenerów. Dużo chcemy zrobić a czasami możliwości ludzkie są ograniczone.

Odsłony: 73

Dodaj komentarz