Trzeci remis z rzędu

To już trzeci mecz z rzędu, kiedy podopieczni trenera Marka Papszuna nie mogą zdobyć trzech punktów. Pamiętać jednak należy, że od czterech kolejek są niepokonani! Tym razem Legionovia zremisowała w Radomiu.
Początek spotkania bez dwóch zdań należał do naszego zespołu. Co z tego jednak, skoro ani Taras Romanczuk, ani Michał Złotkowski nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy? Niestety, z brakiem skuteczności legionowianie mieli problemy już do ostatniego gwizdka sędziego… Swoich szans marnować za to nie zamierzali radomianie i po bezbłędnej kontrze wyszli na prowadzenie.
Po przerwie ponownie zaatakowała Legionovia. Mogła doprowadzić do remisu, ale po raz kolejny nie udało się umieścić piłki w bramce Radomiaka. W tej fazie gry miejscowi nie pozostawali dłużni, a że skutecznością przewyższali naszych piłkarzy, to udało im się podwyższyć wynik. Do końca pozostawał zaledwie kwadrans, ale piłkarze trenera Papszuna nie zamierzali się poddawać. Sygnał do ataku dał już niecałe cztery minuty później Paweł Tomczyk, strzelając kontaktowego gola. A po kolejnych siedmiu minutach, ogromnym zamieszaniu i błędzie bramkarza Radomiaka kapitan Legionovii doprowadził do wyrównania! Na strzelenie zwycięskiej bramki zabrakło czasu…
A już w tę sobotę, 9 listopada, legionowianie podejmą Limanovię Limanowa. Może tym razem uda się ugrać trzy oczka. Początek meczu o 13:30.

Radomiak Radom – Legionovia Legionowo 2:2 (1:0)
Bramki:
Leandro 33, Patryk Wolski 74 – Paweł Tomczyk 78, 85.
Żółte kartki: Tomczyk, Pielak, Romanczuk.
Legionovia: Rybicki – Goliński, Lendzion, Tomczyk, Pielak (82. Wolski) – Janusiński (65. Lewicki), Romanczuk (81. Szydłowski), Broniszewski, Karaszewski (57. Tlaga) – Złotkowski, Bojas.

Fot. Piotr Kucza

 

Odsłony: 102

Dodaj komentarz