Mecz Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec zapowiadał się, jako wielkie widowisko. Choć kompletu na trybunach nie odnotowaliśmy, to jednak samo spotkanie było bardzo ciekawe. Mecz zakończył się wynikiem 0:3.

Faworytem spotkania bezdyskusyjnie było pierwszoligowe Zagłębie, ale po wiosennych wynikach musiało czuć respekt przed naszym zespołem. Biało-żółto-czerwoni wyszli na murawę bardzo zmotywowani i nakręceni. Było to widać szczególnie w pierwszej połowie. Kilka razy nasi zawodnicy doprowadzili do zamieszania pod bramką rywala i mogli przejąć inicjatywę w tym meczu otwierając wynik. Tak się jednak nie stało, a Zagłębie sukcesywnie starało się rozpracowywać naszą drużynę. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

W drugiej części gry wynik otworzył dopiero gol z rzutu karnego. Jedenastka to zawsze jest loteria i tym razem Dudek zdołał oszukać naszego golkipera. Ta bramka zmobilizowała Legionovie, ale rywal z wyższej ligi był tego dnia w doskonałej formie. Dwadzieścia minut później na 2:0 wynik podwyższył Kamil Wiktorski, który jeszcze nie tak dawno reprezentował nasze barwy. Ostateczny wynik ustalony został w 90 minucie, kiedy do naszej bramki trafił Jakub Wilk.

Trener Wieczorek na pomeczowej konferencji chwalił naszych piłkarzy, bo na boisku zostawili serce i zdrowie. Wspomniał też, że liczy jeszcze na dwa solidne wzmocnienia w ataku i na skrzydle.

KS Legionovia KZB Legionowo 0:3 Zagłębie Sosonowiec

KS Legionovia KZB Legionowo: Madejski, Grzelak, Bajat, Krotofil, Kutarba, Milewski, Koziara, Wójcik, Kalinowski, Jovanović, Garyga.
Rezerwa: Krzczuk, Goliński, Borenović, Śledziewski, Zaklika, Paprocki.

Zagłębie Sosnowiec: Fabisiak, Wiktorski, Nowak, Sierczyński, Bartczak, Markowski, Dudek, Pribula, Udovićić, Matusiak, Matić.
Rezerwa: Czaplak,Mularczyk, Najemski, Wilk, Handzlik, Budek, Łuczak.

 

Odsłony: 1434

Dodaj komentarz