Kabaret, wałek, przekręt – tak Internauci określają mecz Naszego zespołu z liderem tabeli. Niedzielne spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.

Legionovia wyszła na to spotkanie w dość bojowych nastrojach. Fakt, iż trener Bartoszek zmuszony był obserwować to spotkanie z trybun, wcale nie ułatwiał zawodnikom wejścia w mecz. Jak się okazało nie musieliśmy długo czekać na pierwsze kontrowersje. Już w  6. minucie Żubrowski oddaje strzał na bramkę Legionovii. Piłka odbija się od poprzeczki i… ląduje pół metra przed linią bramkową. Sędzia główny puszcza grę, jednak liniowy przekazuje mu informację, że był gol. Większość z Was widziała już bramki. Tym, którzy nie mieli okazji, dajemy możliwość oceny słuszności decyzji sędziego liniowego.

Zaledwie 12 minut kibice i piłkarze z Mielca mogli cieszyć się prowadzeniem. Po faulu na Zawodzińskim do piłki podchodzi Omar. Silne, mierzone uderzenie i Legionovia remisuje.

W naszym zespole doszło do szybkiej zmiany podczas spotkania. Boisko zmuszony był opuścić Kamil Tlaga, który doznał kontuzji stłuczenia żeber.

Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie.

Stal po tym spotkaniu pozostała na pierwszej pozycji. Legionovia zanotował spadek na 8. pozycję,  po tym, jak wyprzedził nas Znicz Pruszków.

Już w najbliższą sobotę, przy Parkowej, podejmiemy Wisłę Puławy.

Tekst: Bartłomiej Bator; Foto: Damian Kujawa

Odsłony: 1096

Dodaj komentarz