Po dwutygodniowej pauzie Legionovia podejmowała w minioną sobotę Huragan Morąg. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. W związku z obostrzeniami mecz odbył się bez udziału publiczności.

Sobotnie starcie zaczęło się bardzo obiecująco dla gospodarzy. Już w 8. minucie gry Novia wyszła na prowadzenie dzięki trafieniu Andrzeja Trubehy. W I połowie biało-żółto-czerwoni nie mieli już jednak więcej okazji do zdobycia gola. Goście także nie stwarzali bezpośredniego zagrożenia pod bramką Pawła Błesznowskiego aż do… 45 minuty. W polu karnym piłkę ręką dotknął Mikołaj Gibas i sędzia Krasnopolski nie miał wątpliwości – rzut karny dla Huraganu. “Jedenastkę” pewnie wykorzystał Piotr Łysiak.

Po całkiem udanym początku sezonu podopieczni Michała Pirosa złapali lekką zadyszkę. Był to 3. mecz z rzędu bez zwycięstwa. Szansa na przełamanie już dziś. Nasi ulubieńcy udadzą się do Grodziska Mazowieckiego, gdzie zmierzą się z rezerwami Legii Warszawa. Będzie to zaległe spotkanie 10. kolejki III ligi. Pierwszy gwizdek o godz. 13:00.

Legionovia Legionowo – Huragan Morąg 1:1 (1:1)

Bramki: A. Trubeha (8′) – P. Łysiak (45′ – k)

Legionovia: Błesznowski – Kaczorowski, Choroś, Gibas, Barański, Karabin (75′ Kowalski), Koziara, Kluska, Dąbrowski (46′ Mich), Bajdur, Trubeha. Trener: Michał Piros.

Huragan: Leszczyński – Patrzykąt, Szczudliński, Paliwoda, Ziemak, Bucio, Michałowski, Łysiak, Galik, Lisiecki (65′ Dec), Kpassa (55′ Kasprzyk). Trener: Marcin Zmiarowski.

Żółte kartki: Bajdur, Barański, Gibas, Kluska, Koziara, Trubeha – Kpassa, Ziemak.

Sędzia: Kamil Krasnopolski (Łódź).

Fot. Mariusz Sokalski

Odsłony: 206

Dodaj komentarz