W minioną niedzielę zawodnicy rocznika 1998 pokonali na wyjeździe UMKS Piaseczno. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2-3. Bohaterami naszego zespołu okazali się Sebastian Milewski (dwie bramki)  i Sebastian Kowalski.

Podstawowy skład wystawiony przez Trenera Mariusza Śledziewskiego: Gostomski Hubert, Śledziewski Radosław, Więckowski Maciej, Zakrzewski Bartosz, Kłos Marcin, Milewski Sebastian, Bawoł Jakub, Kozioł Mikołaj, Świderski Kamil, Kowalski Sebastian, Sawicki Jakub. Rezerwowi: Śliwiński Mateusz, Lewiński Karol, Ciesielski Andrzej.

Przy bramkach asystowali: Milewski Sebastian, Kowalski Sebastian.

Okiem Trenera: Po bardzo emocjonującym spotkaniu zdołaliśmy wyrwać trzy punkty bardzo trudnemu rywalowi z Piaseczna, choć początek spotkania nie wróżył nic dobrego. Chłopcy po raz kolejny pokazali charakter i dojrzałość piłkarską, nie załamując się po tak fatalnym początku. Bardzo zdyscyplinowana i konsekwentna gra przyniosła oczekiwany efekt. Od początku meczu narzuciliśmy rywalowi swój styl gry, długo utrzymując się przy piłce i cierpliwie konstruując akcje. Gra toczyła się głównie na połowie rywala. Jednak gospodarze bardzo dobrze ustawiali się w obronie, skutecznie powstrzymująca nasze starania, od czasu do czasu, długimi podaniami uruchamiali zabójcze kontry. Bardzo szybko straciliśmy dwa gole, ale to nie załamało chłopaków tylko zdeterminowało do jeszcze lepszej gry. Do przerwy zdołaliśmy strzelić tylko bramkę kontaktową. Po zmianie stron jeszcze przyspieszyliśmy tempo gry, coraz groźniej atakując miejscowych. W 55 minucie “Mileś” mocnym strzałem lewą nogą z ostrego kąta po raz drugi wpisuje się na listę strzelców doprowadzając do wyrównania. Pięć minut przed końcem postawiliśmy kropkę nad “i” dobijając rywala. Nie jest łatwo podnieść się z kolan po takim początku, ale chłopcy pokazali, że są zespołem, który może ilością nie straszy, ale jakością nadrabia z nawiązką. Nikogo nie trzeba dodatkowo motywować, każdy wychodzi na boisko by dać z siebie wszystko. Takimi meczami udowadniają, że potrafią grać w piłkę, a co najważniejsze zawsze grają do końca. Niestety borykamy się jeszcze z dość dużymi kłopotami kadrowymi. Z różnych przyczyn zabrakło 4 ważnych zawodników. Na szczęście dołączył do nas nowy napastnik z Serocka – Jakuba Sawicki, który od razu bardzo dobrze się wkomponował w zespół. Małe korekty w składzie w porównaniu do meczu w Płocku spowodowały, że zespół funkcjonował znakomicie. Pewna gra w obronie prawie przez całe spotkanie. Skrzydła grające bardzo ofensywnie rozciągały przeciwnika dając więcej luzu w środkowi pola, który dzielił i rządził na boisku. Kolejny bardzo dobry, dojrzały mecz w wykonani mojego zespołu. Brawo chłopcy to było coś !

Odsłony: 557

Dodaj komentarz