Legionowianie przegrali swój mecz na własnym stadionie ze spadkowiczem II ligi wschodniej Radomiakiem Radom 3:1 oto relacja z sobotniego spotkania.

Od samego początku w grze Legionovii nie można było znaleźć niczego pozytywnego. Piłkarze zachowywali się jakby ktoś dał im minute przed meczem porządny wycisk. Już w 9 minucie w sytuacji sam na sam z Mateuszem Matrackim znalazł się Szymon Stanisławski ale nie wykorzystał świetnej szansy na zdobycie bramki. Po interwencji bramkarza piłka padła łupem obrońców Legionovii którzy wybili piłkę na rzut rożny. Legionovia próbowała skonstruować ataki ale w tym meczu nawet dokładne podania im nie wychodziły. 18 minuta spotkania i bramka dla Radomiaka a autorem został Szymon Stanisławski który otrzymał główkowe podanie od Marcina Orłowskiego a ten umieścił strzałem z główki piłkę w siatce Legionovii. Na akcje Legionovii musieliśmy czekać aż do 43 minuty spotkania gdy Calderon oddał bardzo groźny strzał z dystansu a piłka leciała w same okienko braki ale Michał Kula był na posterunku.

Druga część spotkania to dwie zmiany wykonane przez trenera Marka Papszuna która jedna była bardzo dobrym ruchem! Adam Czerkas w 53 minucie doprowadza do remisu wpychając piłkę do siatki rywala z Radomia! Po fantastycznej wrzutce Calderona, Kula wybija piłkę z bramki a Czerkas do pustej bramki strzela bramkę na wyrównanie! Nadzieja kibiców Legionovii powraca! Patryk Wolski w 69 minucie spotkania miał niesamowitą szanse żeby jego drużyna wyszła na prowadzenie ale fatalnie się pomylił. Dostał wyborne podanie w pole karne, bezceremonialnie ograł bramkarza i już szykował się do strzału, gdy kątem oka dostrzegł jeszcze lepiej ustawionego partnera! Ten nie wiedzieć czemu zwlekał jednak z uderzeniem i w konsekwencji Kamil Dankowski zdołał go w jakiś cudowny sposób zatrzymać! 3 minuty później Radomiak wychodzi na prowadzenie a zdobywcą bramki jest Wojdyga wykorzystuje podanie kolegi bezpośrednio z rzutu rożnego a ten pewnym strzałem pokonuje Matrackiego. Zwieńczeniem blamażu podopiecznych Marka Papszuna był gol Orłowskiego który dobija drużynę z Parkowej. Piłkarze Legionovii schodzili z boiska z opuszczonymi głowami. Ten mecz można uznać za najgorszy w wykonaniu Legionowskiej drużyny. Oby trener oraz piłkarze wyciągnęli odpowiednie wnioski z tej lekcji jaką dali spadkowicze II ligi wschodniej!

 

 


Bramki: 53. Czerkas – 18. Stanisławski, 72. Wojdyga, 90+1. Orłowski

Kartki:   55. Czerkas (LGN) – 14. Świdzikowski (RAD), 25. Białożyt (RAD), 32. Puton (RAD)


Legionovia Legionowo: Matracki – Tlaga, Lendzion, Dankowski, Pielak (79′ Górski) – Janusiński (46′ Czerkas), Romanchuk (65′ Maciejewski), Broniszewski (46′ Tomczyk), Ryndak – Vallejo, Stańczyk


Radomiak Radom: Kula – Jaroch, Świdzikowski, Wojdyga, Dubina – Cieciura, Białożyt, Masiuda, Puton – Orłowski, Stanisławski (59′ Wolski)


Sędziowie: Rafał Sawicki

 

 

Odsłony: 105

Dodaj komentarz