Podopieczni Roberta Pevnika zwyciężyli w sobotnim spotkaniu z Gwardią Koszalin 4:1. To pierwsze trzy punkty Legionovii w rundzie wiosennej. Po kryzysie jaki dopadł nasz klub na początku rundy, legionowianie rozgromili swojego ligowego rywala.

Początek meczu był dla obydwu drużyn wyrównany. Gwardia jak i Legionovia prezentowały ten sam poziom piłkarski. Pierwszą bramkę w tym meczu zdobyli przyjezdni po strzale głową Roberta Zietarskiego. Piłkarze z Legionowa chcieli za wszelką cenę doprowadzić do remisu w tym meczu. Tak się stało w 32. minucie gdzie zamieszanie w polu karnym wykorzystał Bartosz Waleńcik. Następnie zespoły grały bardzo zachowawczy futbol. Widać było, że remis w tej części im odpowiada. Arbiter spotkania zakończył pierwszą połowę przy stanie remisowym.

W drugiej połowie lepiej wyszli legionowianie. Widać, że zespół o wiele łatwiej radzi sobie w ostatnich 45 minutach. Początek był nieco ospały. Legionovia szukała swoich szans, lecz wszystko przeważnie kończyło się fiaskiem. Dopiero w 71. minucie meczu Mario Vasilij wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Po dwóch minutach Vasilij dołożył kolejne trafienie. Podłamany zespół z Koszalina próbował odrobić straty, lecz dobrze ustawiona obrona Legionovii niwelowała każdy atak gości. W doliczonym czasie gry wynik w tym meczu ustalił Olaf Martynek, który wykorzystał dośrodkowanie w pole karne. Mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla Legionovii.

Pierwsze trzy punkty i przełamanie. Drużyna oraz trener zaznacza, że to było zwycięstwo dla Daniela Kutarby (więcej tutaj). Już w środę kolejne spotkanie. Legionowianie pojadą do Tarnobrzega by zmierzyć się z tamtejszą Siarką. Mecz został zaplanowany na godzinę 15:00.

Legionovia Legionowo 4-1 Gwardia Koszalin

Bartosz Waleńcik 32, Mario Vasilj 71, 73, Olaf Martynek 90 – Robert Ziętarski 18

Legionovia: Mateusz Kochalski – Mikołaj Grzelak (46 Maciej Ostrowski), Bartosz Waleńcik, Klemen Nemanič, Wojciech Kalinowski – Mateusz Leleno, Konrad Zaklika, Michal Skwarczek (46 Luka Janković), Wojciech Szumilas (46 Grzegorz Mazurek), Eryk Więdłocha – Mario Vasilj (80 Olaf Martynek).

Odsłony: 890

Dodaj komentarz