Choć było to spotkanie rundy wiosennej, to jednak rozgrywane w listopadzie i to przy bardzo niskiej temperaturze. Sosnowiec okazał się bardzo gościnny dla naszego zespołu. Niska temperatura i drobne opady śniegu, jakie przywitały Legionovię, nie miały najmniejszego wpływu na wynik spotkania.

Od pierwszej połowy klub z Parkowej był bardzo zdeterminowany i widać było, że piłkarze przyjechali tu po zwycięstwo. 3. minuta spotkania dokładnie to zobrazowała. Szymon Lewicki wykorzystał doskonałe dogranie od Kamila Tlagi i Legionovia wyszła na prowadzenie. Jedenaście minut później gospodarze doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Przemysław Mizgała. Choć do przerwy jeden i drugi zespół dążył do powiększenia swojej przewagi, wynik nie uległ zmianie.

Druga odsłona to zupełnie inny styl gry Legionovii. Zawodnicy grali jak zaczarowani. W konstruowanych akcjach było widać dokładny zamysł i precyzyjne wykonanie. Na efekty nie trzeba było czekać do samego końca. Zanim Legionovia zdobyła drugiego gola, miała kilka dogodnych sytuacji, w których zabrakło dosłownie odrobiny szczęścia. 75. minuta okazała się jednak decydująca. Kolejne doskonałe podanie od Kamila Tlagi wykorzystał Lewicki i w Legionowie kibice mogli cieszyć się z 3 punktów.

Choć sędzia doliczył do regulaminowego czasu gry aż 4 minut. Wynik nie uległ już zmianie.

Przed nami przerwa zimowa, a w niej treningi, przygotowania , sparingi, wzmocnienia. Czy wiosna będzie tak samo udana jak w poprzednim sezonie?

Hits: 988

Dodaj komentarz