Szkoleniowcy obu drużyn podsumowali sobotnie spotkanie.

Jerzy Cyrak: Nim zacznę od podsumowania tego trudnego meczu to powiem, że dzisiaj miałem wielki zaszczyt stanąć obok Pan Trenera Mirosława Jabłońskiego – pierwszego trenera, który pozwolił mi wejść w piłkę nożną na poziomie profesjonalnym, od którego uczyłem się fachu trenerskiego. Co do meczu spodziewaliśmy się, że mecz będzie bardzo trudny, bo Legionovia jest dobrym zespołem i to, że na razie tych punktów nie ma, to pewnie jakiś przypadek albo może brak szczęścia. Ten mecz pokazał, że to zespół, który dobrze gra w piłkę, który próbuje się utrzymywać i my też za dużo pola oddaliśmy, stąd ten mecz nie przebiegał tak, jakbyśmy chcieli. Natomiast też takie mecze się zdarzają, w których przyjdzie jakiś gorszy moment, ale wyszliśmy z tej gorszej dyspozycji zwycięsko, z czego jestem bardzo zadowolony i też gratuluje chłopakom do końca zdeterminowanej postawy.

Mirosław Jabłoński: Jurek okazał się pojętnym uczniem, szkoda, że to dziś trafiło na mnie. Graliśmy z zespołem, który jest dobrze zorganizowany, i było nam bardzo ciężko sytuacje stworzyć. Mieliśmy dwie takie sytuacje w pierwszej części meczu i gdybyśmy je wykorzystali to pewnie mecz wyglądałby inaczej. W zespół wstąpiłaby wiara, że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Daliśmy z siebie wszystko w tym meczy żeby go rozstrzygnąć na swoją korzyść. Zrobiliśmy, co było możliwe do zrobienia. Myślę, że ten zespół potrzebuje czasu, ten czas niestety ucieka. Czwarty mecz, czwarta porażka, ale mam nadzieję, że się zespół nie podłamie. Trzeba brać pod uwagę to, że zostaliśmy pozbawieni przed tą rundą całego trzonu zespołu, począwszy od bramkarza aż po napastników, obrońców, środkowej linii, która stanowiła o sile tego zespołu w poprzednim sezonie. Staramy się to jakoś odbudować, na pewno będę zespół w szatni podtrzymywał na duchu, bo grają jak równy z równym a tych punktów nie ma. No cóż sytuacja jest trudna, ale myślę, że ta karta się w końcu odwróci.

Odsłony: 100

Dodaj komentarz