Sobotnie popołudnie „Novia” zapisuje do tych bardzo udanych. Wygrana z wyżej notowanym GKS-em Tychy  daje drużynie z Parkowej upragnione 3 punkty.

Spotkanie od początku Legionovia ułożyła pod siebie. Choć brakowało skuteczności to jednak w grze przeważali nasi piłkarze, co chyba mocno zaskoczyło drużynę gości. Naciski ze strony biało-żółto-czerownych były tak mocne, że obrona GKS-u nie była w stanie ustrzec się błędów. Już w 39. minucie  w polu karnym faulowany był Odunka. Sędzia nie miał wątpliwości co do przewinienia Garncarza. Podyktował rzut karny i odesłał zawodnika gości do szatni pokazując mu czerwona kartkę. Niestety tej szansy Legionovia nie wykorzystała. Omar Monterde trafił w słupek i piłka wróciła do gry. Trzeba przyznać, że w osłabieniu drużyna gości bardzo szybko się poukładała i przedrzeć si przez jej szyki obronne nie było łatwo. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.

W drugiej odsłonie to goście zaczęli częściej dochodzić do głosu. Widać jednak było, że brakuje im tego jednego zawodnika. Wyrównana gra toczyła prawie do samego końca. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem. Obrona GKS-u popełniła ogromny błąd. Przeciągany Leustek upadł na murawę, sędzia doskonale to wychwycił i podyktował kolejną jedenastkę. Protesty gości , arbiter tonował pokazując żółty kartonik raz za razem. Skutecznym wykonaniem zachwycił Zawodziński. Wynik 1:0 utrzymał się do ostatniego gwizdka.

Bardzo cenne trzy punkty zostają w Legionowie.

Odsłony: 698

Dodaj komentarz