Spotkanie 32. kolejki, rozgrywane na wyjeździe, miało decydować o pozycji w tabeli i utrzymaniu w II lidze. Na szczęście nie tylko ten wynik rozstrzygał o “być albo nie być” w tej klasie rozgrywkowej.

Pierwsza połowa spotkania rozgrywana była w szybkim tempie. Choć żadna z drużyn nie wyszła na prowadzenie, to jednak widoczna była przewaga gospodarzy. Stal  stwarzała więcej niebezpiecznych sytuacji i grała rozsądniej, nie prowokując niepotrzebnych spornych sytuacji sędziowskich. Po pierwszym kwadransie prowadziliśmy tylko w statystyce żółtych kartek.

Dopiero druga połowa przyniosła bramki. W niespełna dziesięć minut zobaczyliśmy aż trzy gole, z czego dwa padły łupem zawodników ze Stalowej Woli. Najpierw w 53. minucie Waśków skapitulował i na prowadzenie wyszła Stal. Legionovia szybko odrobiła stratę i już w 56. minucie za sprawą Pawła Wolskiego było 1:1. Niestety „Stalówka” musiał mieć ostatnie słowo i w 61. minucie to ona zapewniła sobie wygraną w tym spotkaniu.

O utrzymaniu w II lidze zadecydowało spotkanie Kotwicy Kołobrzeg. Remis tego zespołu z Kluczborkiem daje nam przewagę 6 punktów nad pierwsza spadkową pozycją. Bilans bezpośrednich spotkań oraz zdobytych/straconych bramek przemawia również na nasza korzyść. Z Górnikiem zagramy więc trochę spokojniejsi.

Odsłony: 800

Dodaj komentarz