Pożegnanie bez goli

Legionovia, beniaminek II ligi, bezbramkowo zremisowała z innym beniaminkiem, Limanovią. Mecz nie był porywającym widowiskiem, ale wydawało się, że bliżsi wygranej byli gospodarze.
Marne to pocieszenie, bo ostatecznie strzelić nie udało się nic. Najlepsze okazje (dwie) zmarnował Jakub Bojas, który zamiast wyrzucić ręce do góry w geście triumfu, mógł się tylko nimi złapać za głowę… Było to w drugiej połowie, o wiele ciekawszej, niż pierwsza, o której z kolei można powiedzieć jedynie, że się odbyła. Po zmianie stron legionowianie mieli przewagę, czego efektem były wspomniane wcześniej okazje. Większość akcji rozbijana była jednak przed polem karnym gości. Na dodatek przyjezdni w końcówce spotkania przesunęli grę na połowę podopiecznych trenera Marka Papszuna, a sporadyczne kontry piłkarzy Novii nic nie przyniosły.
Był to ostatni ligowy mecz w tym roku w Legionowie. Ostatnie dwa Legionovia rozegra na wyjazdach. Najbliższy w Lublinie z miejscowym Motorem. Początek w sobotę 16 listopada w samo południe.

Legionovia Legionowo – Limanovia Limanowa 0:0
Legionovia: Rybicki – Tlaga (77. Janusiński), Tomczyk, Lendzion, Goliński – Bojas (87. Barankiewicz), Romanczuk, Broniszewski, Złotkowski, Wolski – Lewicki (64. Sołtys).

Fot. Piotr Kucza

Odsłony: 83

Dodaj komentarz