Trener trzeciej drużyny Legionovii Legionowo Artur Lewandowski ocenia przebieg rundy jesiennej i zawodników legionowskiego zespołu.

Drużyna, w której grają młodzi legionowianie, ostatecznie po rundzie jesiennej zajmują piąte miejsce mając na swoim koncie 22 zdobyte punkty. Podopieczni Artura Lewandowskiego tracą do lidera B klasowych rozgrywek Młode Orły Halinów dziewięć punktów. Najlepsze spotkanie trzecia drużyna zaliczyła z Farmacją Tarchomin, strzelając im aż 9 bramek. Widać było, że drużyna debiutuje na b klasowych salonach i nigdy nie mieli do czynienia z seniorską miłą oraz z bardzo fizyczną grą, co odbiło się na wielu zawodnikach pierwszego składu. Sam trener przyznaje, że trzeba poprawić samą fizykę piłkarzy, ponieważ to był główny mankament całych zawodów w wykonaniu “trzeciej”. Największym pozytywem jest to, że piłkarze z Parkowej mają drugą najbardziej szczelną obronę w lidze zaraz za liderem rozgrywek, tracąc w tej rundzie jedynie 16 bramek strzelając 37.

Oto cała wypowiedź trenera Artura Lewandowskiego:

Podsumowując rundę jesienną sezonu 2014/15 można by ją było podzielić na trzy fazy. Pierwszą bardzo udaną, kiedy dysponowaliśmy optymalnym składem i po 4 kolejkach mieliśmy komplet zwycięstw bez straty bramki. Drugą pechową gdzie straciliśmy 5 zawodników z podstawowego składu na wskutek brutalnej gry przeciwników, ale mimo wszystko punktowaliśmy przegrywając tylko jeden mecz z Wisłą oraz trzecią słabą, w której pokazywaliśmy indolencję strzelecką co przyczyniło się do trzech porażek z rzędu z drużynami z czołówki ligi. Patrząc przez pryzmat możliwości kadrowych przy takich stratach osobowych uważam, że można po części być zadowolonym z osiągniętego rezultatu choć nie ukrywam oczekiwałem czegoś więcej przed rundą. Dla większości zawodników była to debiutancka przygoda z piłką seniorską i w pewnych meczach zabrakło Nam po pierwsze doświadczenia a po drugie fizyki co zamierzamy zdecydowanie poprawić do czasu rundy rewanżowej. Bardzo zadowalający jest fakt, iż mamy na dzień dzisiejszy drugą najbardziej szczelną obronę w całej lidze i oprócz lidera z Halinowa nikt nie stracił tak mało bramek jak my co jest zasługą całej linii defensywy jak i wyśmienicie broniącego w tej rundzie Kamila Łomy, który niejednokrotnie swoimi dobrymi interwencjami wyciągał Nas z tarapatów. Jednak jak wiadomo w piłce liczy się to co z przodu a po 5 kolejkach zostaliśmy bez napastnika co niestety było nadto widoczne szczególnie w końcówce rundy gdzie przegrywaliśmy mecze nie potrafiąc wykorzystać sytuacji 100 procentowych. Uważam, że dobrze wyglądaliśmy pod względem wytrzymałościowym gdyż większość meczów toczyła się pod Nasze dyktando a utrzymanie się przy piłce w kliku spotkaniach oscylowało około 70-80% jednak gdy zbliżaliśmy się do bramki rywala zaczynały się problemy i ciężko Nam było przekuć utrzymanie przy piłce na skuteczne zakończenie akcji. To jest Nasz największy problem, który musimy rozwiązać i mam nadzieję, że uda Nam się to zrobić bo jest to konieczny warunek do spełnienia jeśli marzymy o awansie do Klasy A. Reasumując uważam, że dobrze zrobiono tworząc III drużynę gdyż kilku zawodników pokazało, że jeśli tylko zdrowie im będzie dopisywać to mogą w przyszłości zasilić drugą a kto wie może i pierwszą drużynę. Wieku 17-18 lat najważniejsza jest gra a na dzień dzisiejszy nie zawsze było by to możliwe w zespole rezerw. Trzeba też jednak wymagać od siebie więcej i cel jaki sobie postawiliśmy przed sezonem należało by zrealizować a strata 7 punktów uważam, że jest jak najbardziej do odrobienia jednak najprawdopodobniej wymagane będzie zwycięstwo we wszystkich spotkaniach rundy wiosennej co jest wysoko zawieszoną poprzeczką, ale po to człowiek pracuje żeby osiągać takie wyniki. Na koniec chciałbym podziękować wszystkim osobom, które pomagały przy tworzeniu tej drużyny i były z Nami na dobre i na złe bo i takie momenty mieliśmy a jak wiadomo, że przyjaciół poznaje się w biedzie. Zawsze mogliśmy liczyć na wsparcie Naszych najwierniejszych kibiców czyli Rodziców chłopaków. Chciałem też podziękować zawodnikom za pracę jaką wykonali bo niejednokrotnie musieli w klubie spędzać po 3 godziny co na poziom “8 ligi mistrzów” jest na pewno rzeczą niespotykaną jednak jak wcześniej wspominałem mamy wychowywać chłopców do pierwszego zespołu i profesjonalne podejście muszą mieć we krwi a kto nie jest w stanie się poświęcić niestety w Legionovii nie ma czego szukać. Dlatego jeszcze raz dziękuję im za wytrwałość i mam nadzieję, że po ciężko przepracowanej zimie w czerwcu będziemy świętować awans szczebel wyżej w co z całego serca wierzę.

MK

fot. Gazeta Powiatowa

Odsłony: 2010

Dodaj komentarz