Tym razem zapraszamy na rozmowę z Mateuszem i Szymonem Czudec. Pan Mateusz to tata Szymona, zawodnika Legionovii 2009, który przed kilkoma miesiącami zdecydował się zamienić AP11 Legionowo na Legionovię. Skąd taka decyzja? Co najbardziej przypadło im do gustu w naszym klubie? Czytamy!

Panie Mateuszu, to już pół roku, gdy dołączyliście do rodziny Legionovii. Co zdecydowało o zmianie?

Niewątpliwie konkretna myśl o zmianie akademii pojawiła się w momencie zmiany trenera w AP11 oraz przejścia kilku kolegów Szymona właśnie do Legionovii. Dodatkowym bodźcem było również to, że dotychczasowy trener Szymona, Maciej Wikiera, zaczął trenować rocznik 2009 w Legionovii. Nie była to jednak łatwa decyzja, bo Szymon od początku trenował w AP11 i byliśmy wszyscy mocno przywiązani do tej akademii. Atmosfera wśród zawodników i rodziców była wyjątkowa. Szymon długi czas wahał się, co zrobić. My staraliśmy się na chłodno przeanalizować wszystkie za i przeciw, ale nie przekonywać. Pewnego dnia Szymon stwierdził, że chce przejść i była to decyzja ostateczna.

Jak czujecie się po zmianie akademii?

Niemal od razu przekonaliśmy się, że była to najlepsza decyzja. Szymon został bardzo dobrze przyjęty w drużynie, świetnie odnalazł się w grupie, wracał z treningów zmęczony, ale szczęśliwy. Czuł, że intensywność treningów jest większa, ale bardzo mu się to podobało i nadal mu się podoba – cały czas chce więcej. Naszym zdaniem ta zmiana musiała nastąpić, jeżeli chciał się piłkarsko rozwijać. Wyszedł ze swojej strefy komfortu, musiał się dobrze zaprezentować i pracować, żeby wpasować się w nową drużynę. Dodało mu to skrzydeł, nowej energii i chęci do pracy. A dla nas najważniejsze jest to, że chce chodzić na treningi, grać i być coraz lepszym.

Dlaczego właśnie Legionovia?

Myślę, że to był dla nas naturalny i oczywisty wybór. Jest to akademia przy klubie piłkarskim, który otwiera perspektywy na dalszy rozwój. Ma bogatą tradycję i osiągnięcia, wysoki poziom szkolenia i kadrę trenerską. Posiada swoją bazę szkoleniową i zaplecze. Daje nam to pewne poczucie bezpieczeństwa, że dopóki Szymon chce grać i się rozwijać, będzie to mógł robić. Od niego tylko zależy jak to wykorzysta.

Czy jest coś jeszcze, co chciałby Pan wyróżnić w naszej Akademii?

Myślę, że w poprzednim pytaniu wymieniłem dużo takich elementów. Dodam jeszcze, że ważna dla nas jest lokalizacja i stałe godziny treningów. W zakresie rozwoju Szymona ważnym aspektem są wymagający trenerzy oraz liczna grupa rocznika 2009. Konkurencja jest duża, co stanowi dodatkową motywację.

Szymonie, pora teraz na kilka pytań do Ciebie. Co najbardziej podoba Ci się w drużynie i naszym klubie?

Jest miła atmosfera i fajni koledzy. Często są organizowane mecze. Czuję, że tworzymy super drużynę. W klubie podoba mi się to, że są starsze drużyny aż do seniorów. To motywuje mnie jeszcze bardziej, aby kiedyś zagrać w pierwszej drużynie.

Co lubisz w treningach?

Podoba mi się gra w rondo jako element rozgrzewki. Lubię się zmęczyć, dlatego lubię też treningi kondycyjne. Uwielbiam rywalizację i końcowe gry 9 na 9 oraz małe gry 1 na 1, 2 na 2 itd.

A co porabiasz w wolnych chwilach?

Wychodzę na dwór ze znajomymi, gram na komputerze, gram na orliku (gdy jest ciepło).

Ulubiony piłkarz?

Cristiano Ronaldo.

Ulubiony klub?

Bayern Monachium.

Odsłony: 822

Dodaj komentarz